Następnego dnia Julia siedziała sama w domu . Nagle zadzwonił telefon . Dziewczyna nie miała ochoty podnosić słuchawki .Po jakimś czasie odezwała się sekretarka . To Silvia. Powiedziała, że wpadnie wieczorem.
W tym momencie ktoś wszedł do domu .
Dziewczyna niczego nie podejrzewając siadła do komputera i nałożyła na uszy słuchawki włączając głośno muzykę . W pewnym momencie poczuła jak ktoś zaciska jej coś na szyi i zaczyna ją dusić.
Chciała krzyczeć, ale nie miała sił. Gdyby nie przyjaciółka mogło by to skonczyć się naprawdę źle .
Nawet nie zauwazył jak weszła. Uderzyła go w głowę . Jak upadł obie z Julią związały go i zadzwoniły po rodziców dziewczyny .
- Przepraszam kotku że Ci nie uwierzyłem .
Następnego dnia Julka wracała ze spaceru z psem .
Wchodząc do domu zobaczyła ,że jest u niej przyjaciółka . Weszła do salonu i zobaczyła jego . Joel wstał podszedł do niej i przytulił ją .
- Przepraszam Was oboje. Troche pogadalismy z Joelem. Wiem, że nie wynagrodze mu tych straconych lat .
- Dziękuję . - powiedziała Julka .
W tym momencie ktoś wszedł do domu .
Dziewczyna niczego nie podejrzewając siadła do komputera i nałożyła na uszy słuchawki włączając głośno muzykę . W pewnym momencie poczuła jak ktoś zaciska jej coś na szyi i zaczyna ją dusić.
Chciała krzyczeć, ale nie miała sił. Gdyby nie przyjaciółka mogło by to skonczyć się naprawdę źle .
Nawet nie zauwazył jak weszła. Uderzyła go w głowę . Jak upadł obie z Julią związały go i zadzwoniły po rodziców dziewczyny .
- Przepraszam kotku że Ci nie uwierzyłem .
Następnego dnia Julka wracała ze spaceru z psem .
Wchodząc do domu zobaczyła ,że jest u niej przyjaciółka . Weszła do salonu i zobaczyła jego . Joel wstał podszedł do niej i przytulił ją .
- Przepraszam Was oboje. Troche pogadalismy z Joelem. Wiem, że nie wynagrodze mu tych straconych lat .
- Dziękuję . - powiedziała Julka .
Tagi:
:)
01.03.2010 o godz. 21:10
komentuj (1)
Następnego dnia u Julii od samego rana siedziała Silvia .
- Wiesz jesteś moją przyjaciółką,więc to co powiem zostanie między nami .
- No jak zawsze. Czy kiedyś Cię zawiodłam ?
- Nie . I za to Cię kocham . Ja ... Ja z nim spałam.
- Coo ? - dziewczyna aż zakrztusiła się kawałkiem jabłka .
- Że ten ?
- Noo . Naprawde , jak stąd wyjdę zrobię wszystko by udowodnić jego niewinnośc .
***
Gdy Julia wyszła ze szpitala bardzo często chodziła do Joela .Jednak pewnego dnia jej ojciec dowiedział się o tym i zabronił strażnikom wpuszczania jej na teren więzienia .
- Czemu to zrobiłeś ?
- Co takiego ?
- Zabroniłeś mi się z nim widywać . Dlaczego ?
Nie dość , że nie chcesz mi uwierzyć to jeszcze zabraniasz mi tego co dla mnie najważniejsze . Nie sądziłam, że jesteś takim egoistą . Musisz za wszelką cenę postawić na swoim .
Dziewczyna nie chciała go więcej słuchać, poszła do swojego pokoju zatrzaskując za sobą drzwi .
- Wiesz jesteś moją przyjaciółką,więc to co powiem zostanie między nami .
- No jak zawsze. Czy kiedyś Cię zawiodłam ?
- Nie . I za to Cię kocham . Ja ... Ja z nim spałam.
- Coo ? - dziewczyna aż zakrztusiła się kawałkiem jabłka .
- Że ten ?
- Noo . Naprawde , jak stąd wyjdę zrobię wszystko by udowodnić jego niewinnośc .
***
Gdy Julia wyszła ze szpitala bardzo często chodziła do Joela .Jednak pewnego dnia jej ojciec dowiedział się o tym i zabronił strażnikom wpuszczania jej na teren więzienia .
- Czemu to zrobiłeś ?
- Co takiego ?
- Zabroniłeś mi się z nim widywać . Dlaczego ?
Nie dość , że nie chcesz mi uwierzyć to jeszcze zabraniasz mi tego co dla mnie najważniejsze . Nie sądziłam, że jesteś takim egoistą . Musisz za wszelką cenę postawić na swoim .
Dziewczyna nie chciała go więcej słuchać, poszła do swojego pokoju zatrzaskując za sobą drzwi .
Tagi:
...
Minęło pare dni .
Pewnego dnia rano Julia odzyskała przytomność .
Akurat w pokoju przy niej siedziała Silvia, ponieważ jej rodzice mieli przyjść dopiero za godzinę .
- Joel - obudziła się Julia krzycząc . -Auć !
- Leż ! . Nie ruszaj sie . Idę po lekarza .
- Ani mi się waż .
- No ale muszę .Ty w ogóle wiesz gdzie jesteś i co się stało .
- Nie bardzo ...
- Otóż ten niejaki Joel Cię odwiózł, no i ten Wasz detektyw chciał do niego strzelić, ale wtedy Ty ...
- Tak pamiętam.Kurde gdzie on jest ?
- Kto ?
- Joel ...
- Wiesz...
- Tylko nie to . Nie mów, że ...
- Obawiam się, że bedę musiała Cię rozczarować, ale tak.
- Ale to nie on zabił wtedy tego gościa .On był niewinny .To był nasz detektyw . Dlatego do niego celował .
- Chcesz mi powiedzieć, że próbował go zabic, żeby się nie wydało ?
- Tak, ale wtedy musiał by zabić i mnie , bo ja o wszystkim wiem.
- Musze się zobaczyć z Joelem .
- Nie mozesz . Zostałaś postrzelona, ledwo Cię odratowano . Dziewczyno gość Cię porywa, a Ty jeszcze go bronisz.
- Porwał mnie owszem, ale odwiózł mnie ,który porywacz tak robi ?
Nawet nie wiesz jaki ten czas spędzony z nim był cudowny .Nie to co Ci gówniarze ze szkoły . Oni nie mają pojęcia o tym na co tak naprawdę zasługuje kobieta .A on ? On to zupełnie co innego .
- Mówisz tak jakbyś się zakochała .
Julia popatrzyła się na przyjaciółkę i tylko się uśmiechnęła.
- Nie no Ty sie zakochałaś . Fakt ,urodę to on ma .Ale to przestępca .
- Mówiłam Ci już ...
Lecz Julia nie zdążyła powiedzieć nic innego ,ponieważ przyszli jej rodzice .
- Kochanie ...
- Okej ja wrócę jutro . Trzymaj się .
- Pa i dzięki .
- Jak się czujesz .?
- Dobrze . Nic mi nie jest naprawdę .
- Ten drań już Cię więcej nie dotknie . Kochanie czy on Cię do czegoś zmuszał ?
- Nie . Tato . On jest niewinny . Uwierz mi . Nie on zabił wtedy tego człowieka .
- Dziecko , co Ty wygadujesz .
- Kochanie jesteś w szoku . Tyle ostatnio przeszłaś.
- Nie . On mimówił . To Michael . Wrobił go , przejął jego interes , a potem pojawił się w naszej rodzinie . Oszukiwał nas.
- Julia jak Ci nie wstyd . Bronisz jakiegos obcego faceta , jak możesz po tylu latach oczerniać Michaela . Przecież jest dla Ciebie jak wujek .
- To dlaczego strzelał do Joela ?
- Bo był zły . Już z nim rozmawiałem . Chce się z Tobą zobaczyć .
- O nie,nie chce go tu .
- Kochanie, narazie odpoczywaj i niczym się nie przejmuj .
Pewnego dnia rano Julia odzyskała przytomność .
Akurat w pokoju przy niej siedziała Silvia, ponieważ jej rodzice mieli przyjść dopiero za godzinę .
- Joel - obudziła się Julia krzycząc . -Auć !
- Leż ! . Nie ruszaj sie . Idę po lekarza .
- Ani mi się waż .
- No ale muszę .Ty w ogóle wiesz gdzie jesteś i co się stało .
- Nie bardzo ...
- Otóż ten niejaki Joel Cię odwiózł, no i ten Wasz detektyw chciał do niego strzelić, ale wtedy Ty ...
- Tak pamiętam.Kurde gdzie on jest ?
- Kto ?
- Joel ...
- Wiesz...
- Tylko nie to . Nie mów, że ...
- Obawiam się, że bedę musiała Cię rozczarować, ale tak.
- Ale to nie on zabił wtedy tego gościa .On był niewinny .To był nasz detektyw . Dlatego do niego celował .
- Chcesz mi powiedzieć, że próbował go zabic, żeby się nie wydało ?
- Tak, ale wtedy musiał by zabić i mnie , bo ja o wszystkim wiem.
- Musze się zobaczyć z Joelem .
- Nie mozesz . Zostałaś postrzelona, ledwo Cię odratowano . Dziewczyno gość Cię porywa, a Ty jeszcze go bronisz.
- Porwał mnie owszem, ale odwiózł mnie ,który porywacz tak robi ?
Nawet nie wiesz jaki ten czas spędzony z nim był cudowny .Nie to co Ci gówniarze ze szkoły . Oni nie mają pojęcia o tym na co tak naprawdę zasługuje kobieta .A on ? On to zupełnie co innego .
- Mówisz tak jakbyś się zakochała .
Julia popatrzyła się na przyjaciółkę i tylko się uśmiechnęła.
- Nie no Ty sie zakochałaś . Fakt ,urodę to on ma .Ale to przestępca .
- Mówiłam Ci już ...
Lecz Julia nie zdążyła powiedzieć nic innego ,ponieważ przyszli jej rodzice .
- Kochanie ...
- Okej ja wrócę jutro . Trzymaj się .
- Pa i dzięki .
- Jak się czujesz .?
- Dobrze . Nic mi nie jest naprawdę .
- Ten drań już Cię więcej nie dotknie . Kochanie czy on Cię do czegoś zmuszał ?
- Nie . Tato . On jest niewinny . Uwierz mi . Nie on zabił wtedy tego człowieka .
- Dziecko , co Ty wygadujesz .
- Kochanie jesteś w szoku . Tyle ostatnio przeszłaś.
- Nie . On mimówił . To Michael . Wrobił go , przejął jego interes , a potem pojawił się w naszej rodzinie . Oszukiwał nas.
- Julia jak Ci nie wstyd . Bronisz jakiegos obcego faceta , jak możesz po tylu latach oczerniać Michaela . Przecież jest dla Ciebie jak wujek .
- To dlaczego strzelał do Joela ?
- Bo był zły . Już z nim rozmawiałem . Chce się z Tobą zobaczyć .
- O nie,nie chce go tu .
- Kochanie, narazie odpoczywaj i niczym się nie przejmuj .
Tagi:
...
- Słucham - powiedział James podnosząc słuchawkę telefonu.
- Jutro wieczorem koło lasku przy wysypisku . Oddam dziewczyne .
- Ty ... To jednak jesteś Ty . Mało Ci było te wszystkie lata we więzieniu ? Chyba bardzo chcesz tam wrócić . Jeżeli coś jej zrobiłeś to przysięgam, że Cie zabije .
- Do jutra - powiedział Joel po czym rozłączył się.
- Wydawało mi się, czy z kimś rozmawiałeś ? - spytała Julia przyglądając się wystawie sklepowej .
- Wydawało Ci sie .Choć wsiadaj . Jedziemy dalej .
Nazajutrz wieczorem .
- Powinni już tu być.
- Kochanie nie denerwuj się .Najważniejsze jest to, że nic jej nie jest, zaraz ją zobaczymy całą i zdrową .
Po paru minutach pojawił się ciemny samochód .
- Joeel co Ty robisz .
- Za chwile odbiorą Cię rodzice .
- Ale ja nie chce . Zgłupiałeś ?
- Może .Ale Twoje miejsce jest w domu .
- A wczesniej jakoś o tym nie myslales . Już mnie nie kochasz tak ? W ogóle nic do mnie nie czułeś . Chciałeś mnie tylko zaliczyć . Zresztą co ja się wogóle spodziewałam .
- Co Ty wygadujesz .Kocham Cie i dlatego to robię .
Gdy tylko samochód się zatrzymał jeden z policjantów powiedział :
- Wyjdz z rękami w górze.Wypuść dziewczyne .
Po chwili Joel wyprowadził Julie po czym podniósł ręce .
- Julka !
- Prosze ją stąd zabrać .
- Julka musimy Cię zawieść do szpitala .
- Co ? Nic mi nie jest .
I wtedy to się stało .
Joel zobaczył Michaela .
- To Ty ! - krzyknął .
Michael wyciągnął broń , próbując zastrzelić Joela jednak widząc to Julia wyrwała się spod ramienia matki i rzuciła się w kierunku Joela .
Zasłoniła go po czym upadła na kolana .
Wtedy nikt nie zauważył zniknięcia detektywa, liczyło się tylko to, żeby zawieść dziewczyne jak najszybciej do szpitala .
Jej stan był krytyczny .
W tym samym czasie policja przesłuchiwała Joela .
- Dlaczego ją porwałeś ?
- Czy to ma teraz jakikolwiek sens ? Pozwólcie mi jechać do szpitala . Chce zobaczyć ,chce wiedzieć jak ona się czuje .
- Słuchaj jak nie zaczniesz gadać dostaniesz jeszcze więcej niż ostatnio .Mało Ci,że siedziałeś już za zabójstwo . ?
- Którego nie popełniłem .
- Jasne . Każdy z Was tak gada .A ludzie sami się zabijają.
- Może lepiej zajmijcie się Waszym Michaelem, zastanówcie się dlaczego do mnie strzelał i gdzie teraz jest .
- Na jego miejscu też bym tak zrobił.
Tymczasem w szpitalu .
- Panie doktorze co z naszą córką ?
- Miejmy nadzieje, że będzie dobrze .Najgorsze za Nami.
- Jutro wieczorem koło lasku przy wysypisku . Oddam dziewczyne .
- Ty ... To jednak jesteś Ty . Mało Ci było te wszystkie lata we więzieniu ? Chyba bardzo chcesz tam wrócić . Jeżeli coś jej zrobiłeś to przysięgam, że Cie zabije .
- Do jutra - powiedział Joel po czym rozłączył się.
- Wydawało mi się, czy z kimś rozmawiałeś ? - spytała Julia przyglądając się wystawie sklepowej .
- Wydawało Ci sie .Choć wsiadaj . Jedziemy dalej .
Nazajutrz wieczorem .
- Powinni już tu być.
- Kochanie nie denerwuj się .Najważniejsze jest to, że nic jej nie jest, zaraz ją zobaczymy całą i zdrową .
Po paru minutach pojawił się ciemny samochód .
- Joeel co Ty robisz .
- Za chwile odbiorą Cię rodzice .
- Ale ja nie chce . Zgłupiałeś ?
- Może .Ale Twoje miejsce jest w domu .
- A wczesniej jakoś o tym nie myslales . Już mnie nie kochasz tak ? W ogóle nic do mnie nie czułeś . Chciałeś mnie tylko zaliczyć . Zresztą co ja się wogóle spodziewałam .
- Co Ty wygadujesz .Kocham Cie i dlatego to robię .
Gdy tylko samochód się zatrzymał jeden z policjantów powiedział :
- Wyjdz z rękami w górze.Wypuść dziewczyne .
Po chwili Joel wyprowadził Julie po czym podniósł ręce .
- Julka !
- Prosze ją stąd zabrać .
- Julka musimy Cię zawieść do szpitala .
- Co ? Nic mi nie jest .
I wtedy to się stało .
Joel zobaczył Michaela .
- To Ty ! - krzyknął .
Michael wyciągnął broń , próbując zastrzelić Joela jednak widząc to Julia wyrwała się spod ramienia matki i rzuciła się w kierunku Joela .
Zasłoniła go po czym upadła na kolana .
Wtedy nikt nie zauważył zniknięcia detektywa, liczyło się tylko to, żeby zawieść dziewczyne jak najszybciej do szpitala .
Jej stan był krytyczny .
W tym samym czasie policja przesłuchiwała Joela .
- Dlaczego ją porwałeś ?
- Czy to ma teraz jakikolwiek sens ? Pozwólcie mi jechać do szpitala . Chce zobaczyć ,chce wiedzieć jak ona się czuje .
- Słuchaj jak nie zaczniesz gadać dostaniesz jeszcze więcej niż ostatnio .Mało Ci,że siedziałeś już za zabójstwo . ?
- Którego nie popełniłem .
- Jasne . Każdy z Was tak gada .A ludzie sami się zabijają.
- Może lepiej zajmijcie się Waszym Michaelem, zastanówcie się dlaczego do mnie strzelał i gdzie teraz jest .
- Na jego miejscu też bym tak zrobił.
Tymczasem w szpitalu .
- Panie doktorze co z naszą córką ?
- Miejmy nadzieje, że będzie dobrze .Najgorsze za Nami.
- Kurcze. Chyba zgubiłam gdzieś swoje lusterkoo !
- Julka , nie denerwuj sie tak. To tylko lusterko .
- Może dla Ciebie .Ja je dostałam od przyjaciółki .
- Wy dziewczyny ...
- O jest ! Co za ulga .
- I było tak panikować ?
- Słuchaj musze do ubikacji . Zatrzymaj sie gdzieś .
- Niby gdzie ? Nie widzisz, że ...
- Ej ... Ja musze
- Siedz .
- Jak chcesz żebym załatwiła Ci sie na siedzenie to moge to zrobić choćby i zaraz .
- Rób wszystko, tylko nie wymiotuj .
- Świnia .Zatrzymaj sie .
- Prosze idz .
Joel zatrzymał samochód, a Julia szybko otworzyła dzwi i pobiegła przed siebie . Po chwili wróciła i powiedziała :
- Tu jest tak ładnie .Zostanmy tu chwile .
- No dobra .
Julka położyła się na łące i obserwowała chmury .
W pewnym momencie Joel usiadł koło niej i pocałował ją .
Julia nie odpowiedziała nic . Popatrzyła tylko na niego uśmiechnęła się i odwzajemniła mu się tym samym .
- Julka , nie denerwuj sie tak. To tylko lusterko .
- Może dla Ciebie .Ja je dostałam od przyjaciółki .
- Wy dziewczyny ...
- O jest ! Co za ulga .
- I było tak panikować ?
- Słuchaj musze do ubikacji . Zatrzymaj sie gdzieś .
- Niby gdzie ? Nie widzisz, że ...
- Ej ... Ja musze
- Siedz .
- Jak chcesz żebym załatwiła Ci sie na siedzenie to moge to zrobić choćby i zaraz .
- Rób wszystko, tylko nie wymiotuj .
- Świnia .Zatrzymaj sie .
- Prosze idz .
Joel zatrzymał samochód, a Julia szybko otworzyła dzwi i pobiegła przed siebie . Po chwili wróciła i powiedziała :
- Tu jest tak ładnie .Zostanmy tu chwile .
- No dobra .
Julka położyła się na łące i obserwowała chmury .
W pewnym momencie Joel usiadł koło niej i pocałował ją .
Julia nie odpowiedziała nic . Popatrzyła tylko na niego uśmiechnęła się i odwzajemniła mu się tym samym .
Tagi:
....
Tymczasem policjanci ustalili rysopis mężczyzny, z którym prawdopodobnie przebywała Julia .
- Przecież to Joel Rao . Doskonale go pamietam, ponieważ siedział za zabójstwo .- powiedziałojciec dziewczyny.
- Co ? Moja córka przebywa z jakimś psychopatą, a wy tak spokojnie sobie tutaj rozmawiacie ? - krzyczała matka Julki .
- Uspokój sie Kochanie . Nic jej sie nie stanie .Obiecuje . - powiedział James , ale w głębi duszy sam bardzo się bał o swoją córkę, a szczególnie teraz, gdy wiedział z kim ona przebywa.
***
Julia siedziała w objęciach Joela i obydwoje wpatrywali się w dal .
- I pomyśleć, że jeszcze kilka dni temu moje życie wyglądało zupełnie inaczej .- powiedział Joel .
- A jak wygląda teraz ? - spytała Julia.
- Teraz ... oddałbym wszystko za to aby być z Tobą na zawsze . - powiedział i pocałował ją .
Chwile później .
- Gdzie jedziemy ? - spytała dziewczyna.
- Daleko . Niespodzianka .
- Kurcze już nie moge się doczekać ;p
- Nie chciałabyś zadzwonić do domu albo coś ?
- Nie wiem. Nie ma sensu .
- Jak niema sensu ? Porozmawiasz z rodzicami, dasz im wogóle znak, że zyjesz .
- Nie . I nie rozkazuj mi .
- Ale ja Ci nie rozkazuje, tylko zasugerowałam coś .
- Dziękuje za Twoje cenne rady, ale są mi teraz niepotrzebne .
- Okej .
***
- Nie zauważyłeś , że nasz Michael ostatnio dziwnie się zachowuje ?- spytał jeden z policjantów James'a
- Nie ... czego tak uwazasz ?
- Bo wiesz jest ostatnio taki nie swój, zamyślony strasznie ...
- Ponieważ się martwie - nagle do rozmowy wtrącił sie Michael.
- To groźny przestępca . A jakocham Julie jak rodzoną córke .
- Dzięki ,za wszystko . Za to, że jesteś z nami i pomagasz nam przez to przejść .
- Przecież to Joel Rao . Doskonale go pamietam, ponieważ siedział za zabójstwo .- powiedziałojciec dziewczyny.
- Co ? Moja córka przebywa z jakimś psychopatą, a wy tak spokojnie sobie tutaj rozmawiacie ? - krzyczała matka Julki .
- Uspokój sie Kochanie . Nic jej sie nie stanie .Obiecuje . - powiedział James , ale w głębi duszy sam bardzo się bał o swoją córkę, a szczególnie teraz, gdy wiedział z kim ona przebywa.
***
Julia siedziała w objęciach Joela i obydwoje wpatrywali się w dal .
- I pomyśleć, że jeszcze kilka dni temu moje życie wyglądało zupełnie inaczej .- powiedział Joel .
- A jak wygląda teraz ? - spytała Julia.
- Teraz ... oddałbym wszystko za to aby być z Tobą na zawsze . - powiedział i pocałował ją .
Chwile później .
- Gdzie jedziemy ? - spytała dziewczyna.
- Daleko . Niespodzianka .
- Kurcze już nie moge się doczekać ;p
- Nie chciałabyś zadzwonić do domu albo coś ?
- Nie wiem. Nie ma sensu .
- Jak niema sensu ? Porozmawiasz z rodzicami, dasz im wogóle znak, że zyjesz .
- Nie . I nie rozkazuj mi .
- Ale ja Ci nie rozkazuje, tylko zasugerowałam coś .
- Dziękuje za Twoje cenne rady, ale są mi teraz niepotrzebne .
- Okej .
***
- Nie zauważyłeś , że nasz Michael ostatnio dziwnie się zachowuje ?- spytał jeden z policjantów James'a
- Nie ... czego tak uwazasz ?
- Bo wiesz jest ostatnio taki nie swój, zamyślony strasznie ...
- Ponieważ się martwie - nagle do rozmowy wtrącił sie Michael.
- To groźny przestępca . A jakocham Julie jak rodzoną córke .
- Dzięki ,za wszystko . Za to, że jesteś z nami i pomagasz nam przez to przejść .
Tagi:
...
Nastepnego dnia rano Joel i Julia szybko opuścili hotel.
***
- James dostaliśmy sygnal od posterunku w stanie Nevada . Pracownicy tamtejszego hotelu widzieli dziewczyne podobną do Julki z jakimś mężczyzną .
Jedziemy tam. - powiedział detektyw .
- Jade z Tobą . - odpowiedział ojciec Julki.
- Nie sądzę, żeby był to dobry pomysł .
- Chce tam pojechać i pojade . Z Wami lub bez.
Na miejscu policjanci wypytywali personel o każdy szczegół .
- Czy jest Pani pewna, że była to na pewno ta dziewczyna ? - jeden z policjantów pytał recepcjonistki .
- Tak .Jestem tego pewna.
- Z kim była ?
- Z mężczyzną .Na oko mógł miec jakieś 26 lat .
był od niej o głowe wyzszy .Brunet . Miał zielone oczy . Tyle pamietam .
Nie wiedziałam,że ona została przez niego porwana .
Wie Pan jak na osobe przetrzymywaną była za bardzo ... szczęśliwa .
- Jest Pani pewna ,że to była moja córka ?- wtrącił sie Pan James ?
- prosze mi pokazać zdjęcie ... tak . to ona.
***
Tymczasem Julia i Joel byli już bardzo daleko od tego hoteluu ...
Jechali samochodem, śpiewając piosenki .
Po chwili Julia popatrzyła na Joela i zapytała:
- Słuchaj... to co mówłeś wczoraj. To była prawda ?
- Nie mówiłbym tego jeżeli by tak nie było .
Joel zatrzymał samochód .
- Wiesz , to co zrobiłem ,było najlepszą rzeczą w moim zyciu ,którą zrealizowałem i nie żałuje ani jednego dnia spędzonego z Tobą .
Ale myślę,że pora, abyś wróciła do domu .
Nie chcę już żadnej zemsty .Gdy spałaś, wszystko przemyślałem i postanowiłem Cie odwieść .
- Oszalałeś ! Przecież będą chcieli Cię zamknąć .
- Trudno ... Ale ...
- Nie ,nie pozwole na to .A poza tym nie chce wracać ...
***
- James dostaliśmy sygnal od posterunku w stanie Nevada . Pracownicy tamtejszego hotelu widzieli dziewczyne podobną do Julki z jakimś mężczyzną .
Jedziemy tam. - powiedział detektyw .
- Jade z Tobą . - odpowiedział ojciec Julki.
- Nie sądzę, żeby był to dobry pomysł .
- Chce tam pojechać i pojade . Z Wami lub bez.
Na miejscu policjanci wypytywali personel o każdy szczegół .
- Czy jest Pani pewna, że była to na pewno ta dziewczyna ? - jeden z policjantów pytał recepcjonistki .
- Tak .Jestem tego pewna.
- Z kim była ?
- Z mężczyzną .Na oko mógł miec jakieś 26 lat .
był od niej o głowe wyzszy .Brunet . Miał zielone oczy . Tyle pamietam .
Nie wiedziałam,że ona została przez niego porwana .
Wie Pan jak na osobe przetrzymywaną była za bardzo ... szczęśliwa .
- Jest Pani pewna ,że to była moja córka ?- wtrącił sie Pan James ?
- prosze mi pokazać zdjęcie ... tak . to ona.
***
Tymczasem Julia i Joel byli już bardzo daleko od tego hoteluu ...
Jechali samochodem, śpiewając piosenki .
Po chwili Julia popatrzyła na Joela i zapytała:
- Słuchaj... to co mówłeś wczoraj. To była prawda ?
- Nie mówiłbym tego jeżeli by tak nie było .
Joel zatrzymał samochód .
- Wiesz , to co zrobiłem ,było najlepszą rzeczą w moim zyciu ,którą zrealizowałem i nie żałuje ani jednego dnia spędzonego z Tobą .
Ale myślę,że pora, abyś wróciła do domu .
Nie chcę już żadnej zemsty .Gdy spałaś, wszystko przemyślałem i postanowiłem Cie odwieść .
- Oszalałeś ! Przecież będą chcieli Cię zamknąć .
- Trudno ... Ale ...
- Nie ,nie pozwole na to .A poza tym nie chce wracać ...
Tagi:
...
Po tym co się wydarzyło,to znaczy kiedy Julia dowiedziała się całej prawdy o Joelu przestała się go bać . Była pewna,że on nic jej nie zrobi .
Zaczęli ze sobą coraz więcej rozmawiać . Coraz bardziej się poznawali.
***
Tymczasem Państwo Mathew przeżywali najgorsze dni w swoim życiu .
Zaczęły pojawiać się pogłoski, że Julia nie żyje, że została zamordowana .
Pani Sara nie chciała w to wierzyć , jej mąż, ojciec Julii szukał córki przez cały czas .Pytał ludzi,czy ktoś ją widział, szukał w każdym stanie,w każdej dzielnicy.
Jednak Joel był sprytniejszy . Miał wszystko dobrze przemyślane .
***
Minęło pare dni , Joel i Julia przenosili sięwcorazto nowsze miejsca .
Pewnego wieczoru zatrzymali się w stanie Nevada w hotelu.
W pokoju Joel podał Julii telefon .
- Masz.
- Po co mi to dajesz ?
- Zadzwon. Zadzwon do rodziny.
- Ale ...
- Zadzwoń .
***
- Słucham .
- Cześć tato .
- Juliaa ? To ty ? - zapytał Pan James po czym Sara zabrała mu telefon .
- Julia Kochanie ?
- Mamo ...- powiedziała Julia po czym rozpłakała się .
- Kochanie .Gdzie jesteś ?
- Nic mi nie ... -nie zdążyła powiedzieć,ponieważ Joel wyrwał jej słuchawkę .
- Hej co robisz ? Powiedziałeś,że moge ...
- Nie ufam Ci aż tak dobrze .
- Myślałam ...
- Źle myslałaś .
- To po co to było . Wiesz co ? Nie mam zamiaru Ci w niczym pomagać . To jest mój ojciec,którego kocham,a Ty, Ty jesteś zwykłym przestępcą .
Słysząc te słowa Joel uderzył Julie w twarz .
Dziewczyna popatrzyła na niego tylko poczym chciała wybiec do łazienki,jednak Joel złapał ją za ręke .
- Zostaw mnie ! - krzyczała Julia.
- Przepraszam .Nie chciałem . Sam już nie wiem co się ze mną dzieje .- powiedział po czym pocałował Julie .
Ona mimowolnie poddawała się jego pocałunkom, choc z jednej strony chciała go odepchnąc ,nie potrafiła. Czuła,że potrzebuje tej bliskości .
Joel gładził jej twarz, powoli zdejmując z niej ubranie . Julia zastanawiała się co właściwie robi , ale nie mogła, nie chciała przestać . Wkrótce była już naga.Joel przytulał ją do siebie, a ona natomiast nigdy nie czuła się taka bezpieczna .
Ich ciała uzupełniały się wzajemnie .Byli tak blisko , że na szyji czuła jego oddech , każde bicie jego serca.
W pewnym momencie Joel powiedział :
- Kocham Cie dziewczyno .
Pokochałem Cie .W tym momencie wszystko co było zostawiam za sobą .Teraz liczysz się tylko Ty .
Zaczęli ze sobą coraz więcej rozmawiać . Coraz bardziej się poznawali.
***
Tymczasem Państwo Mathew przeżywali najgorsze dni w swoim życiu .
Zaczęły pojawiać się pogłoski, że Julia nie żyje, że została zamordowana .
Pani Sara nie chciała w to wierzyć , jej mąż, ojciec Julii szukał córki przez cały czas .Pytał ludzi,czy ktoś ją widział, szukał w każdym stanie,w każdej dzielnicy.
Jednak Joel był sprytniejszy . Miał wszystko dobrze przemyślane .
***
Minęło pare dni , Joel i Julia przenosili sięwcorazto nowsze miejsca .
Pewnego wieczoru zatrzymali się w stanie Nevada w hotelu.
W pokoju Joel podał Julii telefon .
- Masz.
- Po co mi to dajesz ?
- Zadzwon. Zadzwon do rodziny.
- Ale ...
- Zadzwoń .
***
- Słucham .
- Cześć tato .
- Juliaa ? To ty ? - zapytał Pan James po czym Sara zabrała mu telefon .
- Julia Kochanie ?
- Mamo ...- powiedziała Julia po czym rozpłakała się .
- Kochanie .Gdzie jesteś ?
- Nic mi nie ... -nie zdążyła powiedzieć,ponieważ Joel wyrwał jej słuchawkę .
- Hej co robisz ? Powiedziałeś,że moge ...
- Nie ufam Ci aż tak dobrze .
- Myślałam ...
- Źle myslałaś .
- To po co to było . Wiesz co ? Nie mam zamiaru Ci w niczym pomagać . To jest mój ojciec,którego kocham,a Ty, Ty jesteś zwykłym przestępcą .
Słysząc te słowa Joel uderzył Julie w twarz .
Dziewczyna popatrzyła na niego tylko poczym chciała wybiec do łazienki,jednak Joel złapał ją za ręke .
- Zostaw mnie ! - krzyczała Julia.
- Przepraszam .Nie chciałem . Sam już nie wiem co się ze mną dzieje .- powiedział po czym pocałował Julie .
Ona mimowolnie poddawała się jego pocałunkom, choc z jednej strony chciała go odepchnąc ,nie potrafiła. Czuła,że potrzebuje tej bliskości .
Joel gładził jej twarz, powoli zdejmując z niej ubranie . Julia zastanawiała się co właściwie robi , ale nie mogła, nie chciała przestać . Wkrótce była już naga.Joel przytulał ją do siebie, a ona natomiast nigdy nie czuła się taka bezpieczna .
Ich ciała uzupełniały się wzajemnie .Byli tak blisko , że na szyji czuła jego oddech , każde bicie jego serca.
W pewnym momencie Joel powiedział :
- Kocham Cie dziewczyno .
Pokochałem Cie .W tym momencie wszystko co było zostawiam za sobą .Teraz liczysz się tylko Ty .
Tagi:
ble bleble
No więc dalsza część mojego opowiadanka.
Gdy Michael ( detektyw - przyjaciel rodziny od jakiś 9 lat )przyjechał, natychmiast zaalarmował wszystkie potrzebne służby . Niebyło mowy o niczym innym jak o porwaniu . Natychmiast kazano zamknąć granice miasta ,żeby na wszelki wypadek nikt niewywiózł Julii poza jego obszar.
Oczywiście także i media szybko wywęszyły co jest grane. Nagłe zniknięcie córki sławnego prawnika to w Chicago temat na pierwszą stronę .
***
Tymczasem ...
Julia siedziała skulona na skraju łóżka .
Bała sie odezwać, bała się wogóle popatrzeć na porywacza, nie wiedziała co to za człowiek i do czego tak naprawde może być zdolny.
Nagle zobaczyła przed sobą talerzyk z jedzeniem oraz kubek pełen wody .
-Masz .Pewnie jesteś głodna .
Dziewczyna popatrzyła tylko na Joela ale była tak głodna że było jej wszystko jedno i wzięła podarunek od mężczyzny.
Jedząc zauwazyła,że Joelprzygląda jej się .
- Jesteś taka jak Twój ojciec . Taka podobna do niego . -powiedział i podszewszy do Julii wyciągnał rękę w kierunku jej twarzy. Dziewczyna zareagowawszy odepchnęła jego ręke .
Mężczyzna zdenerwował si, pociągnął jąmocno za włosy, aż Julii napłynęły łzy do oczu i powiedział
: - Ciesz sie, że jeszcze zyjesz .
Po czym odszedł .
W tym czasie poszukiwania nasilaly się .
Całe miasteczko szukało Julii, w tv, radiu mówiło się tylko o jej zniknięciu .
***
Pare dn później .
Julia wstała i zobaczyła na łóżku jakiś worek.Gdy go otworzyła zobaczyła, że sa tam ubrania.
- To dla Ciebie.Pomyslałem, że bedziesz chciała się w coś przebrać .
- Tak,dzięki .
- Prosze .
- Jesteś jakiś dziwny . Jesteś za dobry .Wiesz, zaczynam wierzyć,Ty nie mógłbyś nikogo zabić .
- To długa historia Julio .
- Mam czas .- powiedziała,poczym uśmiechnęła się.
Jakieś 10 lat temu miałem przyjaciela .Nazywał się Jacob .
Razem robilismy wszystko ,rozumiesz .
I pewnego dnia goscdzwoni i prosi o przysługę . Chce żebym przyjechał do jego rezydencji . Ja przyjechałem,gdy wszedłem on leżał na ziemi cały zakrwawiony .Klęknąłem przy nim i wtedy weszła policja .Wszędzie były mojeo dciski . Ale ja nic nie zrobiłem . Twój ojciec był przeciwko mnie i ... wygrał .
- Ale skoro go zabiłeś niby to dlaczego uwazasz, że on żyje ?
Miał brata bliźniaka . Nie wiedziałem o tym . Jeden z nich, zamordował tego drugiego i wrobił w to mnie.
- Strasznie mi przykro ...
cdn...
Gdy Michael ( detektyw - przyjaciel rodziny od jakiś 9 lat )przyjechał, natychmiast zaalarmował wszystkie potrzebne służby . Niebyło mowy o niczym innym jak o porwaniu . Natychmiast kazano zamknąć granice miasta ,żeby na wszelki wypadek nikt niewywiózł Julii poza jego obszar.
Oczywiście także i media szybko wywęszyły co jest grane. Nagłe zniknięcie córki sławnego prawnika to w Chicago temat na pierwszą stronę .
***
Tymczasem ...
Julia siedziała skulona na skraju łóżka .
Bała sie odezwać, bała się wogóle popatrzeć na porywacza, nie wiedziała co to za człowiek i do czego tak naprawde może być zdolny.
Nagle zobaczyła przed sobą talerzyk z jedzeniem oraz kubek pełen wody .
-Masz .Pewnie jesteś głodna .
Dziewczyna popatrzyła tylko na Joela ale była tak głodna że było jej wszystko jedno i wzięła podarunek od mężczyzny.
Jedząc zauwazyła,że Joelprzygląda jej się .
- Jesteś taka jak Twój ojciec . Taka podobna do niego . -powiedział i podszewszy do Julii wyciągnał rękę w kierunku jej twarzy. Dziewczyna zareagowawszy odepchnęła jego ręke .
Mężczyzna zdenerwował si, pociągnął jąmocno za włosy, aż Julii napłynęły łzy do oczu i powiedział
: - Ciesz sie, że jeszcze zyjesz .
Po czym odszedł .
W tym czasie poszukiwania nasilaly się .
Całe miasteczko szukało Julii, w tv, radiu mówiło się tylko o jej zniknięciu .
***
Pare dn później .
Julia wstała i zobaczyła na łóżku jakiś worek.Gdy go otworzyła zobaczyła, że sa tam ubrania.
- To dla Ciebie.Pomyslałem, że bedziesz chciała się w coś przebrać .
- Tak,dzięki .
- Prosze .
- Jesteś jakiś dziwny . Jesteś za dobry .Wiesz, zaczynam wierzyć,Ty nie mógłbyś nikogo zabić .
- To długa historia Julio .
- Mam czas .- powiedziała,poczym uśmiechnęła się.
Jakieś 10 lat temu miałem przyjaciela .Nazywał się Jacob .
Razem robilismy wszystko ,rozumiesz .
I pewnego dnia goscdzwoni i prosi o przysługę . Chce żebym przyjechał do jego rezydencji . Ja przyjechałem,gdy wszedłem on leżał na ziemi cały zakrwawiony .Klęknąłem przy nim i wtedy weszła policja .Wszędzie były mojeo dciski . Ale ja nic nie zrobiłem . Twój ojciec był przeciwko mnie i ... wygrał .
- Ale skoro go zabiłeś niby to dlaczego uwazasz, że on żyje ?
Miał brata bliźniaka . Nie wiedziałem o tym . Jeden z nich, zamordował tego drugiego i wrobił w to mnie.
- Strasznie mi przykro ...
cdn...
Tagi:
bla blabla
Miala na imie Julia. Julia Mathew
Miała 16 lat, piękne kręcone czarne włosy .
Jej ojciec to prawnik, matkanatomiast jest przedszkolanką . Siostra Nicole ma już męża i swoje dzieci . Natomiast wdomu jest jeszcze jej malutki braciszek Bryan .
Jej najlepszą przyjaciółką jest Silvia .
Ten dzień zaczął sie zwykle tak jak każdy .
Rano śniadanie z rodzicami, potem szkoła.
Gdy Julia skończyła lekcje pożegnała się z Sylvią i poszła na lekcje tenisa .
Uszła juz dobry kawałek,gdy zatrzymał ją samochód.
Z okna wyjawił się przystojny brunet.
- Przepraszam Cię . Nie wiesz może gdzie jestem.Wiesz nie jestem stąd ...
Poczekaj... - powiedział,poczymw ysiadł z samochodu z mapą w ręce.
- Jest Pan na Avenue Street.Chce Pan gdzieś konkretnie dojechać ?
- Tak... poczekaj mam to gdzieś zapisane - schylil sie do samochodu . Julia popatrzyła w bok i wtedy straciła przytomność .
Obudziła się na łóżku w jakimś starym domku.
Na krześle siedział mężczyzna z samochodu.
- Kim jesteś ? Gdzie ja jestem ? Czego chcesz ?-zaczęła ze łzami w oczach.
- Nie bój sie - powiedział i podszedł do niej.
Nazywam się Joel Rao .Moje nazwisko nic Ci nie mówi . Byłaś mała,gdy to się stało .
- Co się stało ? Człowieku o czym Ty ...
- Zamknij sie !
Wiesz co powinienem z Tobą zrobić ? Zabić Cię,żeby tak na serio zemscić się na Twoim ojcu . Alenie zrobie tego ...
- Ja...
Twój ojciec wsadził mnie do więzienia . Siedziałem 10 lat z najgorszymi przestępcami, odwrócili się ode mnie najbliżsi ,myśleli że zabiłem człowieka. A tak naprawde zostałem w to wszystko wrobiony .
- Więc po co ja Ci jestem potrzebna ?
- Hmmm ... po pierwse zemszcze się na Twoim ojcu, gdy jego córeczka zniknie bez śladu, a po 2 pomozesz mi .
***
Wieczór dom Julii
(Dzwoni telefon)
Dobry wieczór.Tu Silvia .Mogę z Julią ?
Chyba zapomniała wpasc do mnie po tenisie ;p
-Kochanie Julii niema w domu .Myslałam,że jest u Ciebie .- powiedziała Sara matka Julii.
- Niema jej ... Komórke ma wyłączoną ...
Nic zaraz u Państwa będe.
( 5 min pozniej )
Dzwoniłam do klubu. Nie była na lekcji .
-Co sie dzieje ?- nagle odezwał się pan James .
Julka nie dotarła dzi8s na zajęcia .
-Musimy zadzwonić na policje .
Zadzwon.Ja zadzwonie do Michaela by przyjechał .
dalsza część jutroooo ...
Miała 16 lat, piękne kręcone czarne włosy .
Jej ojciec to prawnik, matkanatomiast jest przedszkolanką . Siostra Nicole ma już męża i swoje dzieci . Natomiast wdomu jest jeszcze jej malutki braciszek Bryan .
Jej najlepszą przyjaciółką jest Silvia .
Ten dzień zaczął sie zwykle tak jak każdy .
Rano śniadanie z rodzicami, potem szkoła.
Gdy Julia skończyła lekcje pożegnała się z Sylvią i poszła na lekcje tenisa .
Uszła juz dobry kawałek,gdy zatrzymał ją samochód.
Z okna wyjawił się przystojny brunet.
- Przepraszam Cię . Nie wiesz może gdzie jestem.Wiesz nie jestem stąd ...
Poczekaj... - powiedział,poczymw ysiadł z samochodu z mapą w ręce.
- Jest Pan na Avenue Street.Chce Pan gdzieś konkretnie dojechać ?
- Tak... poczekaj mam to gdzieś zapisane - schylil sie do samochodu . Julia popatrzyła w bok i wtedy straciła przytomność .
Obudziła się na łóżku w jakimś starym domku.
Na krześle siedział mężczyzna z samochodu.
- Kim jesteś ? Gdzie ja jestem ? Czego chcesz ?-zaczęła ze łzami w oczach.
- Nie bój sie - powiedział i podszedł do niej.
Nazywam się Joel Rao .Moje nazwisko nic Ci nie mówi . Byłaś mała,gdy to się stało .
- Co się stało ? Człowieku o czym Ty ...
- Zamknij sie !
Wiesz co powinienem z Tobą zrobić ? Zabić Cię,żeby tak na serio zemscić się na Twoim ojcu . Alenie zrobie tego ...
- Ja...
Twój ojciec wsadził mnie do więzienia . Siedziałem 10 lat z najgorszymi przestępcami, odwrócili się ode mnie najbliżsi ,myśleli że zabiłem człowieka. A tak naprawde zostałem w to wszystko wrobiony .
- Więc po co ja Ci jestem potrzebna ?
- Hmmm ... po pierwse zemszcze się na Twoim ojcu, gdy jego córeczka zniknie bez śladu, a po 2 pomozesz mi .
***
Wieczór dom Julii
(Dzwoni telefon)
Dobry wieczór.Tu Silvia .Mogę z Julią ?
Chyba zapomniała wpasc do mnie po tenisie ;p
-Kochanie Julii niema w domu .Myslałam,że jest u Ciebie .- powiedziała Sara matka Julii.
- Niema jej ... Komórke ma wyłączoną ...
Nic zaraz u Państwa będe.
( 5 min pozniej )
Dzwoniłam do klubu. Nie była na lekcji .
-Co sie dzieje ?- nagle odezwał się pan James .
Julka nie dotarła dzi8s na zajęcia .
-Musimy zadzwonić na policje .
Zadzwon.Ja zadzwonie do Michaela by przyjechał .
dalsza część jutroooo ...
Tagi:
opowiadanie czas zacząc
Witam.
Założyłam tego bloga ponieważ mam zamiar opublikować tu fajną historię . Która ....
Założyłam tego bloga ponieważ mam zamiar opublikować tu fajną historię . Która ....
Tagi:
miłość


